Przedluzenie zespolu

Gdy zespół katatoniczny utrzymuje się tygodniami i miesiącami, mogą powstać przykurczę w stawach, którym zapobiega się przez odpowiednie zmiany ułożenia i ćwiczenia bierne oraz czynne. Chorych z katatonią leżących w łóżkach można poznać częstokroć po tym, że nakrywają sobie kołdrą twarz, aby w ten sposób odciąć się od świata; jest to sygnał dla pielęgniarki, aby zwrócić na chorego baczną uwagę. Chorego zahamowanego w stanie osłupienia należy traktować jako ciężko chorego i pielęgnować oraz postępować zgodnie z ogólnymi zasadami pielęgniarstwa. Gdy zahamowanie nie ma charakteru ochronnego, lecz jest skutkiem głębszych zmian w mózgu, podtrzymywanie hamowania nie tylko nie pomaga choremu, ale nawet szkodzi, utrzymując go w bezczynności. Poprawę w stanie chorego osiąga się przez leczenie pracą. Największe trudności w uaktywnianiu chorego są na początku. Trzeba umieć nawiązać z chorym kontakt, korzystając z przejawianych przez samego chorego najmniejszych ruchów i zainteresowań i cierpliwie je rozwijać. Ożywianie chorych zahamowanych dawkuje się stopniowo, od bardzo prostych czynności nie wymagających wysiłku fizycznego, do bardziej skomplikowanych - w zależności od zainteresowań chorego. W kontakcie z chorym należy unikać wielu słów, a co gorsze komenderowania i szorstkości. Dobre rezultaty uzyskuje się przez sam przykład pracujących chorych i czynną pomoc pielęgniarek. Początkowo chory umieszczony między pracującymi będzie bacznie obserwował wykonywane czynności, po czym sam sięgnie po robótkę lub łyżkę. Innym razem chory pozostawiony sam sobie z przygotowanym posiłkiem zaczyna sam jeść. Uaktywnianie chorych zahamowanych wymaga dużej umiejętności pielęgniarskiej, taktu i cierpliwości.